Wilno
Dzisiaj pokażę Wam fotki z Wilna. Miasto jest niezwykle podobne do Krakowa. CIasne uliczki, kościoły na każdym rogu, w każdej kamienicy ktoś znany się urodził lub mieszkał i nieustanne przepychanie się między wycieczkami. Szczerze mówiąc o wiele lepiej czułem się w Rydze. Ryga była dla mnie takim miastem odrobinę zapomnianym, cichszym i spokojniejszym, mającym dużo uroku. Nie zrozumcie mnie źle, Wilno brzydkie nie jest i naprawdę warto je zwiedzić, jeśli jednak ktoś szukał będzie czegoś bardziej oryginalnego to Ryga mu się spodoba bardziej.
 |
Ostra Brama od tyłu... |
 |
Pod Ostrą Bramą |
 |
I Ostra Brama od przodu |
 |
Brama Bazyliańska |
 |
W tym miejscu więziony był Adam Mickiewicz |
 |
Cela Konrada (Dziady - gdyby ktoś pytał :P) |
 |
Ratusz |
Republika Zarzecze
 |
Wejście do republiki artystów - Republiki Zarzecza. Taki Wileński Montmartre :) |
 |
Barbakan |
 |
Salon muzyczny "Tamsta" |
Po porannym spacerze po starówce Wilna, wróciliśmy do hostelu na obiad. Po obiedzie ruszamy obejrzeć obiekty położone dalej od centrum.
Góra trzykrzyska
 |
Muszla koncertowa i plac ćwiczeniowy |
 |
Panorama ze wzgórza trzech krzyży |
O trzech krzyżach możecie przeczytać tutaj:
https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ra_Trzykrzyska
 |
Stare krzyże wysadzone przez komunistów |
Teraz ciekawostka. Strefa płatnego parkowania w Wilnie jest bardzo szeroka i niestety dość droga, nawet w niedzielę. Znalezienie darmowego miejsca na postój to ciężka sprawa. Jednak gdy pogada się lokalsami uda się takie miejsce znaleźć. CO więcej, zwłaszcza ze starszymi Litwinami spokojnie dogadacie się po Polsku.
 |
Kościół św. Anny |
 |
Mała wyprawówka |
Plac katedralny
 |
Książę Giedymin |
 |
Bazylika katedralna św. Stanisława i św. Władysława |
 |
Dzwonnica katedralna |
 |
Przewodnik zastanawia się gdzie dalej |
 |
Rzeźba "Litewskie Ballady" |
Zamek Giedymina
 |
Górny Zamek - da się tam wjechać kolejką. Niestety w czasie naszej wizyty kolejka była nieczynna. |
 |
Drobne naprawy zbocza zamku |
 |
Litewski Hound - Litewska rasa psów |
 |
Tabliczka Czesława Miłosza w ulicy Literatów |
 |
Ulica Literatów - miejsca niesamowite, gdzie trafiliśmy zupełnie przypadkiem. |
 |
Jeszcze jedna ciekawostka. Na Litwie i Łotwie nauka jazdy nie ma niebieskiego kwadratu z L tylko małą piramidkę z literką M. |
Następnego dnia ruszamy do domu. Oczywiście droga powrotna nie mogła się obyć bez przeszkód. Poprzedniego dnia zawiesił się siłownik podnoszenia szyby w drzwiach kierowcy. Więc czekało nas 700 km jazdy przy otwartej szybie i 13 stopniach za oknem. No i modlitwa żeby nie zaczął padać deszcz.
 |
Nareszcie w domu |
 |
Olaf stwierdził że następnym razem jedzie z nami. |